czihiro
at ownlog '06
Link 08.10.2006 :: 16:33 Komentuj (2)


Link 05.09.2006 :: 20:07 Komentuj (0)
czesc Kociaki!
wlasnie stacjonowalam sobie w mojej kuwecie, kiedy przypomnialo mi sie o moim blogu! :) w sumie to nic nadzwyczajnego sie nie dzieje.Jest spokojnie i blogo:) Nadal mieszkam w tym zakreconym domku, rosne i wybarwiam sie powoli- choc dla mojej Pani czas leci inaczej-,stawiam sobie coraz wyzsze poprzeczki do przeskoczenia (a raczej do zeskoczenia). Bywa, ze zostaje sama w domku. Wtedy biegam tam gdzie mi nie wolno. Sypiam, gdzie mi sie zywnie podoba i wchodze za szafki zbierac kurze. Jejku.. po prostu chce byc przydatna w moim domku. W koncu jestem juz duza. Powinni zrozumiec!
Ostatnio nauczylam sie robic takie smieszne "PRRR!!"- ktore niestety na Wasz ludzki jezyk jest nieprzetlumaczalne:/ wiec robie te swoje PRRRRR!! i wtedy sie skacze i atakuje potencjalnego wroga. Zabawa muszelkami jest juz dla mnie troche za dziecinna. No bo przeciez jestem juz prawie dorosla! Poznalam chyba juz kazdy fajniejszy zakamarek w naszym domu. Jednak ostatnio najbardziej lubie spedzac wolny czas przy komputerze. Czasem przeszkadzam Pani w pisaniu na klawiaturze, czasem obserwuje jej ruchy a czasem znudzona po prostu zasypiam z boku monitora.
Lubie kiedy Pani mnie przytula, wacha mi podusie na lapkach, i caluje po pyszczku. Wtedy gryze ja lub lize po nosie. Czesto opowiada mi rozne ciekawe rzeczy, no ale najczesciej to powtarza slowa Czi, Czihiro i Kocham Cie. Teraz to juz nawet nie wiem jak mam na imie..
Jedzonko maja tu dobre. Jednak nie lubie suchej karmy.Tffu.. a Pani mysli chyba, ze zmienie zdanie bo ciagle w miseczce sucha:/ Ja natomiast preferuje kaczki i drob w galarecie mmm.. :) Pychota!
Co jakis czas przychodza do naszego domku jacys ludzie i mnie ogladaja, przytulaja. Fokle jest bardzo milusinsko. I tak wlasnie mija mi moje pol-birmanskie zycie.

oo.. ! chyba ktos mnie wola. Mam nadzieje, ze to nie bedzie czyszczenie uszek ani przecieranie oczkow.. Trzymajcie kciuki!
Chi.

Link 02.09.2006 :: 19:27 Komentuj (0)


aaa kuku!! tu jestem!:)


Link 02.09.2006 :: 18:51 Komentuj (0)
minelo dopiero 56 godzin od kiedy zamieszkalam tu z rodzinka panstwa O., ale juz teraz jestem w stanie opowiedziec Wam troche o czlonkach tej rodziny. Ale wpierw troche niusow z mojego kociego polswiatka:
Bo wiecie co?? Ja uwielbiam gryzc kable. Kilka wypadow poza wlasny kat i juz wiem, ze najwiecej ich mozna znalezc w salonie za takim duzym pudlem, w ktorym pokazuja rozne, dziwne rzeczy (ale o tym pozniej). Kable sa roznej grubosci, rozno kolorowe mhrauu na sama mysl mrucze sobie:) Ale na psia kosc! Wyobrazcie sobie, ze moja pani zauwazyla moje zwiekszone zainteresowanie owymi i.. zagrodzila mi droge do nich-za komode duuuzym zielonym wazonem!I wiecie co? Nie przejde. Musze podrosnac jeszcze troche! Ta sytuacja popsula mi caly dzien! Moja pani jest zlosliwa, nie ma co.. Chyba coraz mniej ja lubie! Chociaz to ona glownie mnie karmi, bawi sie ze mna i szczotkuje. Ale przesadzila troche. Nie uwazacie?
Dzisiaj tez, wlazlam za szafke za lodowke. Lodowka- to miejsce gdzie moja pani trzyma pyszne jedzonko. Na przyklad moj ulubiony zolty serek i puszki, co ludzie mysla, ze my- koty bysmy je kupywali! (tak mowili w tym duzym pudle) Dobre sobie:) Nie wierzcie im. Gdybym miala wybor to bym jadla czekolade zamiast kurczaka w galarecie z puszki! (czekolady nie jadlam, ale czulam jej zapach jak ta Ruda otworzyla pyszczka i mi chuchnela:) wiecie jak fajnie mmm :P
no tak, ale wracajac do mojej wyprawy za szafki w kuchni, to zgarnelam wszystkie pajeczyny zza nich! Jak wyszlam to prawie mnie nie poznali! A potem zaczeli szczotkowac a ja mruczalam sobie trrr w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku :] No i Pani Domu poiwedziala, ze bede mogla tam wchodzic przynajmniej raz w roku przed swietami na wielkie porzadki!
Wydaje mnie sie, ze Panstwo O. mnie polubili. Cala czworka biega za mna po domku, wszyscy okazuja zainteresowanie moja kocia-osoba. Wlasciwie to nie moge przebiec 2 metrow niezauwazona. Najbardziej to lubie zasypiac na rekach temu, z pokaznym brzuszkiem. Wydedukowalam, ze to tzw. Pan Domu. Dla Pani Domu natomiast, jestem 1wszym kotkiem (a wlasciwie kotka..), ktorego wziela na rece! Jesli w to wierzyc, to chyba naprawde musialam sie jej spodobac! Dla Niej jestem-Muszelka, i ponoc to cud, ze zgodzila sie na moje pozostanie w tym-jakze przytulnym- domku. Ta Ruda to mowi, ze to ja wlasnie jestem tym Cudem. Ruda natomiast oprocz swojej zlosliwosci (ta sprawa z kablami)ktora nazywa po swojemu przezornoscia jest OK. NIe chrapie w nocy, serwuje mi jedzonko i grzeje lozko za dwie. Tylko troche za czesto sika w nocy przez co mnie budzi! Za to ja, budze ja o 4 bo tak zawsze mnie ciagnie do kuwety nad ranem :) A jak juz tam sie znajde, to pokopie sobie przy okazji, zjem co nieco i chetnie sie pobawie. Ale ona nie chce.. szkoda ehh. I ta jej mania odchudzania. Narzeka, ze jest gruba a ciagle podjada. Smiac mi sie kce, maruda jedna!
Macius to brat Rudej. Mowie na Niego-Rudy wilk. Ponoc straszny alergik. Ale tylko duchowy. Bo jakos na moje sliczne futerko nie reaguje niczym innym procz "slicznotko" czy cos takiego :)Zadnych apsikow i katarow. Na szczescie!
Fokle to cala czworka twierdzi, ze ciemnieje mi futerko. Mowia, ze sie wybarwiam. Slusznie mowia, ze dojrzewanie jest trudne!

i tak poza tym to ide spac. Dzis spalam tylko 3/4 dnia. Stanowczo za malo!! :)


Link 01.09.2006 :: 22:00 Komentuj (0)




Link 01.09.2006 :: 21:52 Komentuj (0)
czesc tu ja, Czi.
tu jest zajebiscie,ciagle mnie ktos glaszcze i o mnie gada. nareszcie jestem w centrum uwagi yeaah zaczepiaja mnie i mowia zem sliczna i fokle:) To moj trzeci domek w moim krociutkim zyciu. Bo mam dopiero miesiac i 12 dni. Ale bardzo mi sie tu podoba, choc po parkiecie biega sie ciezko i ciagle sie slizgam i uderzam w rozne przedmioty nie mogac wyhamowac. Mam swoj wlasny kacik wylozony cudownym futerkiem (prawie jak mamusi) ale wole spac w wyrze z taka jedna Ruda. Dziwnie,bo te lozko ma zapach Tego u ktorego mieszkalam ostatnio co mnie w klatce zamknal! Zebym niby sie przyzwyczajala do tego, ze bede sama zostawac czasem! No ale i tak sie strasznie zdziwilam i myslalam ze On tam gdzies jest, bo i tak Go polubilam, smieszny taki:) wiec wlazlam pod posciel i szukalam ale nie.. nie znalazlam Go tam:/ A lepetyne dalabym sobie urwac, ze On tam byl.. fokle to latwo wejsc na wyro mowie Wam! po przescieradle nic trudnego. sami sprobujcie! a ta ruda, to zrobila mi dzis na sniadanie ryz na mleku ale wiekszosc to sama zjadla:P dziwna taka..i fokle to tesknie za moim bylym Panem. Ta ruda mowi ze tez.. i mowi mi, ze On moj tatus, i ze "zadzwonimy do tatusia" i fokle!
o i jechalam znow dzis autobusem. smierdzialo ocetem od jakis ludzi co mnie zaczepiali tfuuu! no i poznalam babcie rudej i znow robili mi zdjecia! i wlasnie z pomoca rudej pokaze Wam je! o!
a wieczorem to sie wygrzewalam przy ognisku. niesttey nie pozwolili mi blizej podejsc do kominka(ponoc z uwagi na futerko), ale i tak bylo fajnie!
a babcia to mnie nosi po domu i przezywa Muszelka!
ale ja wole Chi. :)
jutro ponoc mamy isc do miasta i kupic szczotke. Widocznie beda mnie szczotkowac. Slyszalam tez ze niedlugo zrobia mi zastrzyk. Strasznie sie boje :(
przesylam pozdrowienia dla wszystkich Kotow! wielkie mhrauuuu
CHI.

Link 01.09.2006 :: 10:56 Komentuj (0)

Czihiro at home.
First day :)